Archive for the ‘Wirtualne Muzeum’ Category

Łopatka piechoty w ramkowym pokrowcu skórzanym stanowiła wyposażenie indywidualne wszystkich szeregowych wojsk lądowych. Mieli ją nosić również oficerowie, dowódcy plutonów, ale w praktyce nigdy tego nie stosowano. Łopatkę noszono na pasie głównym spiętą razem z pochwą bagnetu.

Troszkę historii…
Lopatka pochodzi ze słynnego demobilu w Skarbimierzu. Na potrzeby wykonania repliki ściąłem ją, pomalowałem podkładem tak, aby wyglądała jakby rdza zrobiła już swoje oraz odpowiednio zdarłem nieorzystne sygnatury (1969 i sygnatura producenta) Skórzany pokrowiec to replika Pana Marka Kłody. Zdjęcie przedstawia takze prawidłowy sposób troczenia łopatki i bagnetu do pasa głównego przedstawiony w „Instrukcji noszenia, troczenia i pakowania wyposażenia w kawalerii. Inne sposoby powinny być niedopuszczalne, ale sam wiem jak skomplikowana jest kolejność zakładania…

Do 1939r. przetrwały ładownice przyjęte w Wojsku Polskim w 1920r., które nieco zmodyfikowano w 1922r. przez przedłużenie rzemyka do zapinania przykrywek. Wtedy też ustalono jednostkę ognia dla żołnierza piechoty na 120 nabojów, z tego 60 w ładownichach, w kawalerii 150 i artylerii 40. Ładownice miały formę trójgniazdowych pudełek, wykonanych z twardej skóry brązowej w wojskach lądowych i czarnych w marynarce wojennej i lotnictwie. Noszono dwie takie ładownice na pasie głównym, po lewej i prawej stronie od zapięcia. Żołnierze obsługujący ręczne karabiny maszynowe mieli na pasie dwie pary dużych ładownic parcianych na cztery magazynki. Karabinowi, celowniczy i ładowniczy w kompaniach ckm, jak również wszyscy funkcyjni, którym przysługiwał pistolet, nie nosili ładownic. Żołnierze łączności, którzy mieli bębny z kablami telefoniczymi, nosili ładownicę z jednej strony pasa głównego.
Prowadzone w 1931r. próby z nowego typu ładownicami brezentowymi, podobnie jak brezentowymi pasami, żabkami i torbami podoficerskimi, nie wypadły zbyt pomyślnie w warunkach polowych i biorąc pod uwagę ich nieestetyczny wygląd zrezygnowano z wyposażenia w nie wojska. Dalszych prób w tym zakresie zaniechano, ze względu na brak funduszy. Opracowane wzory miały być produkowane w warunkach przedłużającej się wojny jako zastępcze.

Pas skórzany szeregowego wz.31

Posted: Grudzień 17, 2011 in Wirtualne Muzeum

Pasy główne wojsk lądowych, odrębnych typów dla oficerów i szeregowych, określone zostały w „Przepisie ubioru polowego WP” w 1919r., ale ich dokładne wzory opracowano dopiero w 1924 roku. Pas szeregowych wykonany ze skóry barwy brązowej, początkowo z dwutrzpieniową klamrą mosiężną, słuzył do noszenia ładownic, żabki z bagnetem, łopatki i chlebaka. Miał on jednocześnie pewne znaczenie symboliczne, oznaczał gotowość pełnienia żołnierskiej powinności. Odebrania pasa aresztantom oznaczało karę, a jeńców wojennych pozbawiało cech określających gotowość i zdolność do prowadzenia walki.
W 1931r. zmieniono wzór pasa dla szeregowych, który od tej pory produkowany był ze skóry barwy naturalnej i zaopatrzony w sprzączkę jednotrzpieniową z jasnego metalu z rolką blaszaną. Ten typ pasa obowiązywał również od 1936r. w polu i w słuzbie podoficerów zawodowych, uczniów szkół podchorążych i rezerwy, podoficerów i szeregowych z cenzusem. Pas podoficerski różnił się od pasów szeregowców dwoma uszkami do przymocowania szabli lub kordzika. Od 1936r. pas oficerski, ale bez paska przez ramię, mogli nosić poza służbą jedynie podoficerowie zawodowi, sierżanci i st. sierżanci, podczas gdy dotychczas (od 1931) ten typ pasa noszony był również przez uczniów szkół podchorążych zawodowych i rezerwy oraz absolwentów szkół podchorążych rezerwy.

Pochodzenie:
Pracownia rymarska P. Marka Kłody: http://www.repliki-kloda.com/index.htm
Pasek oczywiście był w kolorze naturalnej skory, ale przy używaniu przez żołnierzy naturalnie brązowiał na piękny, lekko wiśniowy kolor. Uzyskałem go przez nasączanie oliwką i wywieszanie w bardzo słonecznym miejscu. Proces trwał ok. 2 miesiące, ale chyba warto było.

Guzik wz.33

Posted: Grudzień 17, 2011 in Wirtualne Muzeum

Guzik mundurowy wprowadzono do wyposażenia intendenckiego 25 lutego 1933 roku wydając „Warunki techniczne materiałów wojskowych: Guziki mundurowe”. Guziki były modyfikacją guzików wz.28. 

    Warunki te uzupełniono 10 czerwca 1936 roku wydając „Warunki techniczne materiałów wojskowych: Guziki mundurowe / Uzupełnienie”. Ten ostatni dokument rozszerzał stosowanie guzików wz.33 także na płaszcze wojskowe i był związany z wprowadzeniem w 1936 roku nowego wzoru płaszcza. Guzik płaszczowy był w zasadzie taki sam, jednak jego średnica to 25 mm. 

Guziki mundurowe i płaszczowe wz.33 przeznaczone były dla dwóch grup:
podoficerów zawodowych, uczniów szkół oficerskich, szkół podchorążych, wychowanków korpusów kadetów i równorzędnych 
szeregowych niezawodowych 

Jak widać więc był to najpopularniejszy wzór guzika w II połowie lat trzydziestych. Guziki dla grupy pierwszej wykonywano z białego metalu (alpaki). Dla drugiej grupy z cynku lakierowanego. Do lakierowania używano lakieru bezbarwnego „Metalit” Nr.2484 firmy „W.Karpiński” i W.Leppert. Zabezpieczało to tkaniny przed niszczącym działaniem metalu w czasie magazynowania.  Guziki z białego metalu dostarczano w pudełkach tekturowych po 250 sztuk. Guziki cynkowane dostarczano w pudełkach dużych po 500 sztuk oraz w małych po 100 sztuk. Pudełka przewiązywano sznurkiem na krzyż. Pakowano je do skrzyń drewnianych po 50 kg każda. Odznaczano na nich symbol producenta, ilość guzików i masę brutto.

Największym producentem guzików wz.33 (oraz wcześniejszych wz.28) był Bronisław Grabski. Sygnował on guziki: “B.G.”, “B.G.Ł.”, “B.GRABSKI ŁÓDŹ”, “BRON. GRABSKI ŁÓDŹ”, “BRONISŁAW GRABSKI ŁÓDŻ”, “GAT. MARS B.GRABSKI ŁÓDŹ”, “MARS B.G.Ł.”, “SYRENA Ł”, “SYRENA B.G.Ł”. Spotyka się trzy systemy oznaczania guzików (poza oznaczeniami literowymi ):

  • Tylko rok (pełna data)
    Numer serii (matrycy) i ostatnie dwie cyfry roku
    T
    ylko numer serii (matrycy)

    We wszystkich trzech systemach umieszczano nazwę firmy i jest to oznaczenie “B.GRABSKI ŁÓDŹ” lub “BRON.GRABSKI ŁÓDŹ”. W guzikach sygnowanych pełną datą, rok umieszczano na dole rewersu, pod uchem. W guzikach sygnowanych w systemie drugim numer serii umieszczony jest nad uchem, a ostatnie dwie cyfry roku pod. W wersji trzeciej numer serii umieszczony jest na dole z nielicznymi wyjątkami kiedy umieszczono nad uchem numer serii pomijając rok. Dodatkowo guziki produkowały:
ALPACCA WARSZAWA
B.T.
B.T.K.
D.P.C.
GUZPOL
ESEF
ESEF W.
STANIOLA
S.G.M.
S. JABŁOŃSKI POZNAŃ
J.PLUTA E.MIŁKOWSKI
   Guzik składał się z uszka i grzybka. Na wypukłej powierzchni  grzybka wytłoczono godło państwowe. Uszko wnitowano do grzybka. Guziki z białego metalu miały skład chemiczny następujący: 14% niklu, ok.66% miedzi, 20% cynku. Domieszka innych metalu nie większa niż 1,5 %. Guziki z cynku rafinowanego nie mogły mieć domieszek postronnych więcej niż 1,5%
Do wyrobu używano: do grzybka używano blachy, do uszka zaś drutu tego samego metalu. Guziki z białego metalu oksydowano na stare srebro. Guziki cynkowe lakierowano obustronnie w bębnie bezbarwnym lakierem matowym marki „Metalit” Nr.2484 firmy „W.Karpiński” i W.Leppert.
O eksponacie:
Guzik mundurowy, sygnowany B.T.K. 1934 Pochodzi z wykopkowej licytacji.

Opatrunek osobisty na rany przestrzałowe był zestawem osobistej pierwszej pomocy żołnierza na polu walki. Składowanie odbywało się w składnicach sanitarnych. Nie ustalono w którym roku wprowadzono przedmiotowe opatrunki, ale produkcja odbywała się aż do wybuchu wojny. Dedukując ze składu pakietu, należy wnioskować iż był to pakiet przeznaczony na krótkotrwałe, tj.polowe opatrywanie ran. Środki sanitarne odbierano w warszawskiej Składnicy Sanitarnej nr 1 jeszcze we wrześniu 1939 roku.Opatrunek był podwójnie zapakowany. Po pierwsze pakowano go w ciemnobeżową ceratkę, na której widniały pieczątki „W.P.SAN.” (wraz z orłem państwowym) lub „P.C.K.” (z czerwonym krzyżem). Oba opatrunki znajdowały się na wyposażeniu wojskowym, a to pierwsze oznaczenie znajdowało się na tych opatrunkach, które przechodziły przez składnice sanitarne.Opatrunek taki dodatkowo zamknięty był w beżowym woreczku, który otwierany był poprzez wyrwanie czerwonej nitki. Cały pakiet miał formę woreczka. Na pakiet opatrunku osobistego, na rany przestrzałowe składały się:

2 kompresy (były to kompresy z częścią sterylną zaznaczoną na różono, której nie należało dotykać. Opatrujący miał chwytać za miejsca oznaczone napisem „tutaj”);
1 opaska gazowa (bandaż);
1 agratka;

 Na woreczku odbijano pieczątkę „STERYL”, oznaczenie pochodzenia oraz umieszczano instrukcję obsługi. Na samym opatrunku znajdowała się też data produkcji.  Po dziś dzień nie zachowało się zbyt dużo egzemplarzy, które wciąż byłyby w woreczkach. Zwykle opatrunki są bez zewnętrznego opakowania, co można tłumaczyć zarówno powojenną, ludzką ciekawością, bądź też faktem, że woreczek mógł być produkowany tylko w niektórych seriach.

 Pochodzenie:
2008 z allegro (kopia)

 

Kurtka wz. 36

Posted: Grudzień 16, 2011 in Wirtualne Muzeum

Historia:
W 1936r. wprowadzono nowy typ polowej kurtki sukiennej o jednakowym kroju dla wszystkich żołnierzy, od szeregowca do generała. Była to kurtka jednorzędowa, zapinana na 7 dużych guzików mundurowych, z kieszeniami na piersiach i po bokach, zapinanymi na małe guziki, swobodna w piersiach, w stanie lekko wcięta, w biodrach dopasowana. Kołnierz był stojąco-wykładany, zapinany z przodu na 2 pary haftek. Pod przednią, prawą połą kurtki szeregowych była przyszyta kieszonka na opatrunek osobisty, a w stanie wszyte 2 haki służące do pasa głównego. Nowością przy kurtkach żołnierskich były nasuwki sukienne z inicjałami patrona lub numerami pułku nakładane na naramiennik.

Kurtki polowe dla oficerów, chorążych i uczniów szkól podchorążych, podoficerów i szeregowców wykonywano z sukna mundurowego lub tkaniny lnianej (na okres letni). Kurtki oficerów, chorążych i uczniów ostatniego rocznika szkół podchorążych, st. sierżantów i sierżantów (równorzędnych) do innych typów ubiorów poza polowym mogły być wykonywane z wełnianej tkaniny czesankowej barwy ochronnej (krepa, kamgarn). Nie miały one kieszonki na opatrunek osobisty i haków, a guziki z alpaki były oksydowane na stare srebro.

Pochodzenie:
Lancier
Zdjęcie w prawym, górnym rogu przedstawia umiejscowienie opatrunku.
W lewym dolnym rogu widoczna patka na kołnierz 1. Pułku Ułanów Krechowieckich – każdy oddział posiadał inny kolor z resztą odsyłam do internetu, gdzie kolory są bardzo ladnie wytłumaczone.

Buty kawaleryjskie wz.31

Posted: Grudzień 12, 2011 in Wirtualne Muzeum

Buty kawaleryjskie wprowadzono do wyposażenia kawalerii w 1931 roku „Warunkami technicznymi materiałów wojskowych, Buty kawaleryjskie. Nr 531 z 10 czerwca 1931 r.„. Wydawano je szeregowym i podoficerom kawalerii, zarówno w toku służby, jak i w czasie mobilizacji wrześniowej 1939 roku. Rzadko spotykane u oficerów.

Konstrukcja:
 Buty wykonano ze skóry juchtowej, wyprawianej ze skóry bydlęcej, garbowanej najprawdopodobniej metodą chromowo-roślinną. Cholewa, zapiętek i pasek buta były wykonane ze skóry juchtowej wykańczanej od strony lica, przyszwa zaś ze skóry juchtowej wykańczanej od strony mizdry. Podeszwy i zelówki wykonano ze skóry podeszwowej zwykłej, branzel wykonano ze skóry podpodeszwowej zwykłej. Powierzchnie buta należało czernić czarną pastą do butów. Do butów noszono ostrogi wz.31 na wysokości połowy napiętka. Ostrogi opisano oddzielnie. Na blanku, przy obcasie wybijano liczbę oznaczającą rozmiar buta. Do butów dodawano szeregowcom i podoficerom onuce zamiast skarpet.

Skąd to mam?
Jak widać na dwóch, kolorowych zdjęciach moje buty były czernione pastą (brazowe przetarcia). Nadal jednak nie sa wystarczającą czarne (nałożyłem ok 15 warstw pasty – buty kupiłem jak we wrześniu 1939 nie barwione w naturalnym, beżowym kolorze skóry). Buty oczywiście robione na zamówienie. Pochodza z pracowni szewskiej Pana Wiesława Barskiego z Radomska. Inną rzeczą jaką zrobiłem było nadanie butom wodoodporności – smarowanie podgrzanym pokostem lnianym świeżo kupionych butów. Zasada jest taka, że smaruje się buty aż przestaną przyjmować pokost (ok. 3-4 razy) mi butki przyjęły 7 warstw i mogły przyjmować do kilkunastu, ale bałem się, że będzie to miało wpływ na ich twardość. O dziwo w żaden sposób nie wpłynęło to na skórę, a są bardziej wodoodporne od najlepszych gumiaków :)